dwisniewski.com Po prostu o programowaniu i danych

Dlaczego Janek nie programuje? [cz. 1 – 2022]

autor Damian Wiśniewski18 stycznia 2026Rynek pracy5 min czytania

Ten artykuł był wcześniej opublikowany po polsku, ale postanowiłem wrzucić go ponownie, żeby dać ci potrzebne tło cztery lata później. Zapraszam też do lektury artykułu z 2026 roku, który wkrótce się ukaże.

Programowanie uchodzi za szczególnie trudne. Ogłoszenia o pracę pokazują, jak wysoko rynek ceni umiejętności programistów. W porównaniu z innymi branżami, takimi jak handel, produkcja czy nawet marketing, programista może zarabiać znacznie więcej dzięki swojej wiedzy, umiejętnościom i doświadczeniu. Dlaczego więc tak niewielu ludziom udaje się zostać programistami? Dlaczego mimo wysokiego popytu tak mały odsetek naszego społeczeństwa decyduje się rozpocząć przygodę z programowaniem, a potem szukać pierwszej pracy w IT?

Dane podstawą analizy

Aby przeanalizować problem, najpierw przyjrzymy się prawdziwym liczbom. Na podstawie artykułu Karola Bednarza „Ilu jest programistów na świecie, a ilu w Europie?” [2022], opublikowanego pół roku temu (stosunkowo świeże dane), sprawdzimy, ilu programistów jest w poszczególnych krajach Europy.

Polska:

Liczba programistów: 250 000 
Liczba mieszkańców Polski (źródło: GUS): ok. 37,767 mln
Udział programistów w naszym społeczeństwie to zaledwie: 0,66%

Porównanie z innymi krajami Europy:

Niemcy: 901 000 programistów, kraj liczy 83,2 mln mieszkańców – 1,08%
Szwecja: 180 000 programistów, kraj liczy 10,42 mln mieszkańców – 1,73%
Ukraina: 212 500 programistów, kraj liczy 43,79 mln mieszkańców – 0,49%
Wielka Brytania: 408 000 programistów, kraj liczy 67,33 mln mieszkańców – 0,61%

Oraz USA:
4 000 000 programistów (4,3 mln w całej Ameryce Północnej) (https://www.bairesdev.com/blog/how-many-software-developers-in-the-world/), kraj liczy 331,9 mln mieszkańców – 1,21%

*dane dotyczące liczby mieszkańców pochodzą z Google.com według stanu na 13 lutego 2023 r.

Powyższe dane należy teraz zestawić z popytem na rynku pracy IT w Polsce:

Liczba poszukiwanych pracowników w pierwszym kwartale 2022 r. wyniosła: 26 121.

Artykuł na Prawo.pl świetnie opisuje te liczby z pierwszego kwartału 2022 r.

To tylko jeden kwartał. Jeśli pomnożymy to przez cztery, okaże się, że w 2022 r. rynek szukał rocznie około 100 000 programistów. Gdyby cały popyt został zaspokojony (a już wiemy, że nie został), mielibyśmy w Polsce około 350 000 programistów, co przybliża nas do pożądanego 1% populacji.

Aby potwierdzić tę liczbę, możemy zajrzeć też do Raportu Płacowego IT 2022 opublikowanego przez justjoin.it. Raport pokazuje, że liczba ofert pracy dla programistów przekroczyła 100 000. Źródło: https://raport.justjoin.it

W porównaniu z krajami rozwiniętymi (poza Wielką Brytanią) zostajemy w tyle pod względem odsetka programistów w całym społeczeństwie. Nie wynika to z małej liczby firm szukających programistów.

Problem leży głównie po stronie Kowalskiego, który nie zaczyna nauki programowania albo nie osiąga poziomu, który pozwoliłby mu z powodzeniem wejść na rynek IT.

Dodatkowo struktura zatrudnienia w IT charakteryzuje się tym, że 80–90% ofert pracy jest skierowanych do specjalistów, a nie do początkujących. Według danych, które co roku alarmują o niedoborze kadr w IT, firmy będą musiały zmienić taktykę rekrutacyjną i szkolić pracowników na poziomie wejściowym, a mówiąc dokładniej – zacząć zatrudniać więcej juniorów.

Dlaczego więc w tym kontekście nie jesteśmy w stanie dogonić innych krajów? Spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie w dalszej części artykułu.

Programowanie od dawna uchodzi za trudne

Tekst Dana Bricklina z 2002 r. opisuje, jak programista konstruuje instrukcje dla komputera, jak potrafi poprawnie przewidzieć wyniki i jak może to wpływać na akceptację systemu.

Ten artykuł zainspirował mnie do napisania niniejszego, a jego przesłanie można streścić tak: niektórzy ludzie potrafią nauczyć się programowania szybciej. Są też tacy, dla których składnia języków jest zbyt trudna. Fragment artykułu:

„Języki programowania takie jak Assembler, FORTRAN, C i Java są najmniej powszechnie akceptowane. Ich składnia jest bardzo bezlitosna.”

Po kilku latach doświadczenia w branży jako programista twierdzę, że programowanie nie jest trudne. To rzemiosło, którego praktycznie każdy przy odpowiedniej motywacji może się nauczyć. Do bycia programistą przybliża nas też nie składnia, lecz sposób, w jaki myślimy i analizujemy konkretne problemy. Wnioski z powyższego artykułu są bezpodstawne.

Nie sądzę też, żeby problemem była tu motywacja. Wysokie zarobki, praca zdalna, liczne benefity, imprezy integracyjne, nowoczesny sprzęt i biura. Kto nie chciałby pracować w takich warunkach?

Czy niektórzy rodzą się, by programować?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, posłużę się kolejną publikacją z 2006 r. autorstwa Jeffa Atwooda, współzałożyciela Stack Overflow: „Separating Programming Sheep from Non-Programming Goats”.

Ten artykuł odwołuje się do badania (link do badania), które w gruncie rzeczy miało odpowiedzieć na pytanie: czym różnią się ludzie, którzy programują, od tych, którzy tego nie robią? W dosłownym tłumaczeniu:

„sposób na oddzielenie programujących owiec od nieprogramujących kóz na zajęciach z informatyki”

Wyniki badania są bardzo ciekawe. Na podstawie podstawowych instrukcji programistycznych, takich jak przypisanie, iteracja, rekurencja i instrukcja warunkowa, zebrano odpowiedzi od osób, które nigdy wcześniej nie miały styczności z programowaniem. Byli to studenci informatyki – niewielka grupa w populacji, w dużej mierze skupiona na programowaniu.

Test użyty w badaniu można pobrać tutaj.

W zakresie podstawowych instrukcji, z którymi zetkniemy się podczas nauki, wyniki pokazały, że:

  1. 44% studentów stworzyło spójny model mentalny działania zadania (nawet jeśli był błędny!).
  2. 39% studentów nigdy nie stworzyło spójnego modelu mentalnego działania zadania.
  3. 8% studentów zignorowało zadanie i zostawiło puste odpowiedzi.

Wniosek przedstawiony w badaniu:

„Aby napisać program komputerowy, trzeba się z tym pogodzić, zaakceptować, że cokolwiek chcesz, by program zrobił, maszyna ślepo będzie podążać za własnymi bezsensownymi regułami i dojdzie do jakiegoś bezsensownego wniosku”

Badanie pokazało też, że mniej więcej połowa uczestniczących w nim studentów nie zdałaby testu wstępnego skonstruowanego według powyższych zasad. Czy ten wysoki próg wejścia jest odpowiedzią na tytułowe pytanie?

Postawię kolejną tezę: nauka programowania wydaje się obca i trudna przeciętnej osobie, która nie miała wcześniej styczności z kodowaniem. To główny powód, dla którego nie podejmuje się nawet najmniejszej próby. Jak to jednak możliwe, że nawet studenci z mniejszymi „predyspozycjami” kończą studia informatyczne i stają się specjalistami, którzy łatwo znajdują pracę i rozwijają karierę? Wszystko zależy od:

  • ilości pracy, jaką trzeba włożyć w naukę programowania,
  • braku obaw przed wysokim progiem wejścia – ten argument mógł być zasadny 50 lat temu, gdy programowało się na kartach perforowanych i dyskietkach. Dziś każdy, kto umie obsługiwać komputer, może w mniejszym lub większym stopniu nauczyć się programowania,
  • innych czynników, które omówimy w kolejnych artykułach z serii „Dlaczego Janek nie programuje?”.

Jeden artykuł to za mało na pełne wnioski

W tym artykule poznaliśmy wyzwania, przed którymi stają początkujący programiści, oraz zastanowiliśmy się, czy do szybkiej nauki programowania – albo nauki w ogóle – potrzebne są szczególne zdolności. W dużej mierze wynika to z lęku przed nieznaną naturą programowania, który jest wspólny dla zdecydowanej większości społeczeństwa (ponad 95%).

Rynek IT powinien skupić się na szkoleniu i zatrudnianiu juniorów, wbrew obecnemu trendowi, w którym oferty dla juniorów stanowią zaledwie 10% (!!!) wszystkich ofert.

Problem jest bardzo szeroki, a jego analiza fascynująca. Jeden artykuł zdecydowanie nie wystarczy, by zgłębić temat, dlatego zapraszam do lektury kolejnej części serii, która ukaże się na it-leaders.pl w najbliższych tygodniach.

Żeby niczego nie przegapić, polecam zapisać się do newslettera – dostaniesz powiadomienie e-mailem o nowych publikacjach, które mogą cię zainteresować.